Strona główna » O nas » Nasza historia

Poznałyśmy się na studiach, w dawnym budynku filologii klasycznej i kultury śródziemnomorskiej. Wspólne zainteresowania (albo przesadna skłonność do stwierdzania: „Świetnie, zróbmy to!”) zaprowadziły nas do Poznania na konferencję Bliski Wschód oczami studentów i studentek. Referaty miałyśmy perfekcyjnie przemyślane i przygotowane, a w całej młodzieńczej pewności siebie postanowiłyśmy zapisać je w porannym pociągu – wygłoszenie pierwszego z nich zajęło Asi 6 z 20 minut przeznaczonych na każde wystąpienie. Na nasze szczęście wszyscy arabiści na sali zajmowali się współczesnością, więc padło niewiele pytań. Ale ile się nauczyłyśmy! Dowiedziałyśmy się też przy okazji, że poznańscy studenci zorganizowali tak dobrą konferencję w zaledwie 3 miesiące. I coś zaskoczyło.

Byłyśmy razem jeszcze na kilku konferencjach, szkoleniach, wolontariatach. Kiedy pomagałyśmy w organizacyjnej obsłudze warszawskiej konferencji starożytniczej Polskiego Towarzystwa Historycznego, dowiedziałyśmy się, że nasze własne koło naukowe zostało oficjalnie zarejestrowane. Co to znaczyło? My też możemy zorganizować konferencję i realizować swoje projekty! A nauczone wieloma doświadczeniami wiedziałyśmy: możemy zrobić to jeszcze lepiej. Już w grudniu odbyła się nasza wymarzona konferencja – wielki sukces i nasza największa organizacyjna katastrofa.

Konferencja trwała 1 dzień, przyjechali do nas studenci i doktoranci z całej Polski, a my od początku starałyśmy się być doskonałymi, miłymi gospodarzami. I to, i rozreklamowanie konferencji poszło nam tak dobrze, że zapewniłyśmy naszym prelegentom niezłą zadyszkę i spory ból głowy: w ciągu 10 godzin (oczywiście, z przerwami na kawę czy obiad, nie byłyśmy bezduszne!) 30 osób opowiedziało o swoich badaniach i fascynacjach naukowych. Ale jak bardzo było warto!

W tym pierwszym roku wspólnej pracy uczestniczyłyśmy też między innymi w pracach grupy rekonstrukcyjnej, gdzie zdarzało nam się lepić z gliny naczynia, wypiekać w piekarniku ciężarki do krosna i podczas otwartych imprez uczyć dzieci tkania czy podstaw greckiej mitologii – wszystko to, oczywiście, w strojach antycznych. Nie sądziłyśmy wtedy jeszcze, że możemy zająć się tym na poważnie. A jednak już w pierwszym roku działalności nasze koło zostało wyróżnione za wyjątkową aktywność.

Po skończeniu studiów musiałyśmy oddać koło w cudze ręce, ale nie przerwało to ani przyjaźni, ani współpracy. Podczas studiów magisterskich na Uniwersytecie Warszawskim Asia zaczęła na stałe pracować z dziećmi w Centrum Dziecięcej Aktywności Skakanka, co zrodziło pomysł połączenia naszych zdolności organizacyjnych i drugiej ze wspólnych pasji: rozwoju i pokazywania, że i on, i nauka mogą i powinny łączyć się z prawdziwą frajdą.

Właśnie tę wizję każdego dnia realizujemy w Akademii Dobrej Zabawy. Mamy nadzieję, że zostajesz z nami w tym lepszym świecie.